niedziela, 16 kwietnia 2023

Beef (Awantura) - pierwszy sezon

 


Zaczyna się od nagłej psychozy na drodze. Ktoś komuś zajeżdża drogę. Zostaje wytrąbiony i potraktowany środkowym palcem. Sytuacja prędko eskaluje do szalonego pościgu ulicami L.A., rajdu przez cudze trawniki i niemalże staranowania jednego samochodu przez drugi. Później jest już tylko coraz ostrzej i absurdalniej, bo życiowe ścieżki dwójki narwanych osób jeszcze wielokrotnie będą się przecinać, a efektem tego będzie narastający chaos w ich życiu i coraz tragiczniejsze konsekwencje tegoż. 
 
„Beef” („Awantura”) wciąga odbiorcę w swój szalony świat od pierwszego odcinka i nie puszcza do samego końca. Osią całej akcji jest konflikt w którym nie ma „dobrej” strony. Oboje głównych bohaterów (doskonałe role Ali Wong i Stevena Yeuna) jest równie antypatycznymi osobami, których grzechy i naganne życiowe postawy mogą się od siebie różnić, ale generalnie to kosa trafiła na kamień, a wynikające z tego iskry wzniecą w ich otoczeniu niejeden pożar. 
 
Serial porusza wiele interesujących zagadnień, takich jak nierówności społeczne, depresja, agresja zatruwająca relacje międzyludzkie, rozczarowanie egzystencją, no i wieczne widmo wypalenia życiowego kroczącego tuż za chwilami osiągnięcia tej prawdziwej satysfakcji. Jest tu miejsce na krytykę i satyrę na świat bogaczy oraz sztuki współczesnej, ale też niepochlebny portret gościa z dolnych szczebel drabiny społecznej, który całe życie musiał kombinować i oszukiwać żeby coś ugrać dla siebie. Znaleziono przestrzeń na surrealne i absurdalne momenty rodem z „Fargo” i „Atlanty”, ale też sporo emocjonalnej prawdy i niejednoznacznego kreślenia portretów różnych postaci. 
 
Brzmi to wszystko bardzo poważnie, ale twórcy „Beef” nigdy nie traktują swojej historii zbyt serio, zawsze utrzymując odpowiedni poziom humoru i energii, którymi tętni serial, skutecznie trzymając odbiorcę przed ekranem, nie pozwalając odejść od siebie na zbyt długo. Kawał porządnej produkcji, która zapewne trafi pod koniec roku na większość list z najlepszymi tegorocznymi premierami. Naprawdę warto zobaczyć.